Za oknami wiatr się zbiera,
błyskawica pobłyskuje,
w moim sercu strach sie wzbiera,
dusza cicho medytuje.


Sztorm na wielkim oceanie,
burzy ład, porządek życia,
tańczą dziś spienione fale,
nic nie mając do ukrycia.


Lecz po burzy ręka boska,
tafle wody ukołysze,
dusza moja znów beztroska,
świergot i śpiew ptaków słyszę.


Taki to fundament życia,
tworzy z drogi sinusoidę,
milosć miarą mego bycia,
z barwną tęczą wszędzie dojdę.


Tańczmy razem w rytmie życia,
z wiarą w milość i nadzieję,
niczym góry do zdobycia,
otulmy się w tęczowe odzienie.

Please follow and like us: